Przejdź do treści
Poradnik Projekty dla żony

ShopPair — jak znaleźć dwa sklepy obok siebie

Żona ciągle pytała mnie, które sklepy mieszczą się najbliżej siebie, żeby załatwić zakupy jednym wyjazdem. Zamiast odpowiadać za każdym razem, napisałem narzędzie, które rozwiązuje to raz a na zawsze.

Żona regularnie zadaje mi to samo pytanie: „które sklepy są najbliżej siebie?". Ma na liście rzeczy z dwóch różnych sieci — coś, czego jedna nie ma, a druga tak — i za każdym razem jeden wyjazd zamienia się w objazd po mieście: tu jeden sklep, dwa kilometry dalej drugi, po drodze korek.

Odpowiadałem na to tyle razy, że w końcu postanowiłem rozwiązać sprawę raz a na zawsze. Bo przecież gdzieś te sklepy na pewno są blisko siebie — tylko gdzie? Tego się nie wygugluje. Więc usiadłem i napisałem to sam. Nazwałem ShopPair.

Aplikacja ShopPair: po lewej wybór sieci sklepów i punkt startowy, na środku mapa Warszawy z pinezkami JYSK i Action, po prawej lista znalezionych miejsc z odległościami i gotową trasą.

Komu to się przyda?

Wbrew pozorom nie temu, kto jeździ w te same miejsca co tydzień — taka osoba i tak wie, co jest obok czego. ShopPair przydaje się dokładnie odwrotnie:

  • Gdy robisz zakupy w sieciach, do których zaglądasz od święta — JYSK, Action, OBI, Leroy Merlin. Bywasz tam raz na kilka miesięcy, więc nie masz pojęcia, że dwie z nich są naprzeciw siebie trzy ulice dalej.
  • Gdy jesteś w obcym mieście i nie znasz układu. Podajesz marki i okolicę, a dostajesz miejsca, gdzie te sklepy mieszczą się najbliżej siebie — jeden przystanek zamiast objeżdżania nieznanego miasta.

A gdy już wybierzesz miejsce, jedno kliknięcie otwiera Google Maps z gotową trasą: z Twojej aktualnej lokalizacji, przez wszystkie sklepy po kolei. Nie przepisujesz adresów, nie układasz kolejności ręcznie — wsiadasz i jedziesz.

Szczegóły miejsca w ShopPair: JYSK i Action, od startu 3,3 km, między sklepami 1,8 km, trasa Ty → JYSK → Action, oraz link „Nawiguj trasę (Google Maps)".

Kogo to nie dotyczy?

Jeśli krążysz stałą trasą po tych samych sklepach w swojej okolicy — już wiesz, co gdzie jest, i to narzędzie nic Ci nie powie nowego. Ma sens tam, gdzie brakuje Ci tej mapy w głowie.

Skąd narzędzie wie, gdzie są sklepy

Nie z Google. Dane biorę z OpenStreetMap — otwartej mapy świata, którą tworzą ludzie tak jak Wikipedię. Brzmi amatorsko, a jest odwrotnie: sieci handlowe są tam zmapowane co do sklepu. W moich testach każda duża marka miała komplet lokalizacji w całej Polsce. Zrobiłem sobie z tego własną kopię, żeby wyniki pojawiały się natychmiast i żeby narzędzie nie zależało od niczyjego serwera. Reszta to już nudna technika, którą Ci tu daruję.

Diabeł tkwi w szczegółach

Napisać „pokaż sklepy, które są blisko siebie" brzmi banalnie, a zeszło mi na tym kilka wieczorów. Najlepszy przykład: w pewnym momencie z mapy zniknęło siedem Żabek. Komputer, porównując nazwy, nie rozumiał wielkiego „Ż" — i siedem sklepów z ośmiu tysięcy po prostu przestało dla niego istnieć. Siedem to niby nic, ale to znaczyło, że komuś sklep pod nosem mógł się nie pokazać.

I takich drobiazgów była cała lista. Każdy z osobna wyglądał na błahostkę, a razem decydowały o jednym: czy narzędziu można ufać. Bo takie, które „prawie zawsze" pokazuje wszystko, jest gorsze niż żadne — raz złapiesz je na błędzie i już mu nie wierzysz.

Czego się nauczyłem

Że „nie da się tego znaleźć w internecie" prawie zawsze znaczy tylko „nikt nie zrobił na to przycisku". Dane były — publiczne, darmowe, dokładne. Brakowało jednej rzeczy: kogoś, komu chciało się je poskładać pod konkretny, ludzki problem.

I to jest właściwie sedno tego, co robię na co dzień w biurach rachunkowych — tylko tam zamiast sklepów są faktury, a zamiast objazdu po mieście ręczne przepisywanie tego samego co miesiąc. Mechanizm ten sam: dane już są, brakuje przycisku. Ktoś musi go dorobić.

Czego ShopPair nie robi

Żeby było uczciwie: sam w sobie liczy odległości w linii prostej, nie po drogach — to wystarcza, żeby wybrać sklepy obok siebie i ułożyć je w kolejności, a resztę (prawdziwą trasę po drogach) robi już Google Maps po tym jednym kliknięciu. Godzin otwarcia nie pokazuje. I jest tak dokładne, jak dokładna jest mapa: wielkie sieci ma zmapowane świetnie, małe lokalne sklepy — różnie.

To projekt po godzinach, nie produkt. Ale robi dokładnie to, po co powstał: żona przestała jeździć w kółko.

Chcesz sam sprawdzić?

ShopPair stoi pod własnym adresem, ale nie na oścież — bo opiera się na darmowych usługach mapowych, które przy dużym ruchu powiedziałyby „dość". Dlatego dostęp działa na żądanie: klikasz, dostajesz swój klucz ważny 72 godziny i tyle. Bez konta, bez hasła.

🛍️ Otwórz ShopPair — dostęp na 72 h

A jeśli chodzi Ci nie o same zakupy, tylko o sam mechanizm — „program tego nie robi" zamienione w działający przycisk — to jest dokładnie to, za co biorę pieniądze w biurach rachunkowych. Coś u Ciebie zjada czas co miesiąc? Napisz do mnie. Pierwsze rozeznanie jest bezpłatne, a zwykle okazuje się, że przycisk da się dorobić.

Masz pytanie do tego wpisu?

Napisz w dwóch zdaniach, o co chodzi. Nie musisz znać technicznej nazwy problemu — dopytam o resztę. Pierwsze rozeznanie jest bezpłatne.