Krok 1
Mówisz, co ma się dziać
Telefon, mail albo formularz. Nie musisz znać technicznej nazwy — wystarczy „co miesiąc przepisujemy ręcznie rozliczenia z faktoringu”. Z tego robi się zadanie.
dla właścicielek i właścicieli biur rachunkowych
KSeF, integracje, importy i kolejne „ułatwienia” miały usprawniać pracę. W praktyce często dokładają techniczne decyzje, testy i problemy, którymi ktoś musi się zająć.
Pomagam połączyć programy z tym, jak naprawdę pracuje biuro — bez wciskania rewolucji i bez odpowiedzi „nie da się” przy pierwszym nietypowym pytaniu.
Ręcznie bywa wolniej, ale przynajmniej wiadomo, że działa. Zmiana wymaga czasu, testów i pewności, że przed ważnym terminem nic się nie rozsypie. Dlatego wiele procesów zostaje w starej formie, nawet gdy wszyscy wiedzą, że można byłoby zrobić je szybciej.
A gdy pytasz serwisanta programu o nietypowy import, raport albo automatyzację, prawie zawsze słyszysz to samo zdanie.
Właśnie tam zaczyna się moja praca — pomiędzy programem księgowym, technologią i realnym sposobem działania biura.
serwisant programu, przez telefon:„Nie da się!”
Prawie zawsze da się. To zdanie znaczy zwykle tyle, że w programie nie ma na to gotowego przycisku — i że nikomu nie chce się go dorobić. Mnie się chce.
Trzy obszary, w których biura tracą najwięcej czasu — i przykłady prosto z wdrożeń.
Dokumenty i płatności trafiają do programu księgowego bez ręcznego poprawiania.
Liczby, które już są w systemie, zaczynają być widoczne — bez przepisywania.
Powtarzalne czynności przejmuje komputer, a ludzie robią księgowość.
Etapy porządkowania biura to plan na miesiące. Ale zwykle zaczyna się od jednej rzeczy, która pali się dziś: importu rozliczeń z faktoringiem, importu bilansu otwarcia, schematu dekretacji albo raportu, którego nie ma w programie. Tak wygląda droga od pomysłu do działającej automatyzacji.
Krok 1
Telefon, mail albo formularz. Nie musisz znać technicznej nazwy — wystarczy „co miesiąc przepisujemy ręcznie rozliczenia z faktoringu”. Z tego robi się zadanie.
Krok 2
Proszę o przykładowy plik i patrzę, jak wygląda dziś. Wycena idzie po tym, jak zobaczę dane — nigdy w ciemno. Pierwsze rozeznanie jest bezpłatne.
Krok 3
Najpierw prototyp na Twoich danych, żebyś zobaczył wynik, zanim zapłacisz za całość. Potem kolejne kroki — każdy działa sam z siebie i jest rozliczany osobno.
Krok 4
Pokazuję obsługę, zostawiam instrukcję i jestem pod mailem. Spotkanie można nagrać, żeby wrócić do niego za pół roku.
Masz nie jeden problem, tylko kilka naraz? Przez lata w biurze zbierają się procesy robione ręcznie, ograniczenia programu i rozwiązania „na razie zostawione, bo działają”.
Nie trzeba zmieniać wszystkiego jednego dnia. Idziemy etapami: ja wdrażam jedno usprawnienie, Ty sprawdzasz je w codziennej pracy — i dopiero wtedy decydujemy o następnym kroku. Kolejność wygląda tak:
Nie jestem związany z jednym producentem. Patrzę praktycznie: z jakiego systemu korzysta biuro, gdzie proces się zacina i co trzeba zrobić, żeby ludzie mogli normalnie pracować.
Najlepiej znam:
Pracowałem też na:
Księgowość jest jedna. Każdy program inaczej pokazuje dane i inaczej nazywa te same rzeczy, ale logika pod spodem się nie zmienia: dokument, dekret, konto, rozrachunek.
Dlatego przesiadka między programami przypomina jazdę cudzym samochodem. Kierownica, pedały i skrzynia są tam, gdzie zawsze — inaczej rozłożone są tylko przyciski. Jak wiesz, co chcesz zrobić, znalezienie gdzie to kliknąć jest kwestią chwili.
To dlatego lista jest długa: nie uczę się każdego programu od zera, tylko szukam w nim rzeczy, które i tak muszą tam być.
Biura rachunkowe z różnych części Polski — od pojedynczych problemów z importem po wdrożenia rozwijane w kolejnych etapach.
Nietypowe problemy rzadko mają gotowy przycisk w programie. Czasem trzeba poprawić przepływ danych, zmienić format pliku albo przenieść informacje między systemami, które nie zostały stworzone do współpracy.
Nagrania z monitoringu się nie otwierały. Trzeba było odzyskać to, co ważne.
Poznaj historię →
Nazywam się Krzysztof. Jestem przedsiębiorcą, informatykiem i księgowym.
Rozumiem programy, ale też terminy księgowe, procesy i realia prowadzenia firmy. Nie patrzę wyłącznie na błąd w programie — chcę wiedzieć, co miało się wydarzyć i po co jest to potrzebne w codziennej pracy biura.
Tłumaczę po ludzku, bez oceniania. Lubię szukać rozwiązań szczególnie tam, gdzie pierwsza odpowiedź brzmi: „nie da się”.
Najczęściej pracuję zdalnie, ale mogę też przyjechać na miejsce.
Nie musisz znać języka informatyków. To ja mam zrozumieć język Twojego biura.
Instrukcje i notatki techniczne pisane dla księgowych, nie dla informatyków. Krótko, po polsku, z obrazkami.
Żona ciągle pytała mnie, które sklepy mieszczą się najbliżej siebie, żeby załatwić zakupy jednym wyjazdem. Zamiast odpowiadać za każdym razem, napisałem narzędzie, które rozwiązuje to raz a na zawsze.
CzytajSpokojnie. Sprawa wygląda groźniej, niż jest w rzeczywistości — i za chwilę przeprowadzę Cię przez nią krok po kroku.
CzytajNiech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie ma u klienta dużej ilości płatności kartą od jednego i tego samego klienta. Numeru bankowego z o...
CzytajNapisz, co robisz teraz, co miało się wydarzyć i gdzie proces się zatrzymuje. Pierwsze rozeznanie jest bezpłatne — czasem wystarczy rozmowa lub przykładowy plik.